poranna gimnastyka

Zaczyna się od przeciągnięcia w pionie. Koci grzbiet. Śmieszna nazwa, on jest koci nawet jak leży płasko na kołdrze. Ogon do góry, uszy płasko w tył, nogi dłuuuuugie. Ach. Potem łapki w przód, jak najdaaaalej. Fajnie jest zaczepić się o coś pazurkami, na przykład o nogę wystającą spod kołdry, to wywołuje zabawne reakcje. Teraz tylne łapki, jedna… druga… ziewnięcie i można już iść na śniadanie.
Po drodze można się zderzyć w drzwiach z drugim futrzastym i poćwiczyć mięśnie ramion. Pac pacpacpac drap. Ha! Po drodze do kuchni jest też drapak, niski dosyć, ale na leżąco w sam raz. Ewentualnie róg sofy z przycupnięcia. Myszkę także można popodrzucać… no, dość tej ruchliwości bo kot zaczyna być zmęczony, a myśli krążą już wokół pośniadaniowej drzemki.

polowanie AD 2008

W XXI wieku nadal liczy się spryt i pomysłowość łowcy. Pomimo wszystkich nowinek technicznych w postaci klockowatych białych lub czarnych przedmiotów, które, zaskakujące! mruczą od czasu do czasu, kot musi radzić sobie jak dawniej, odwołać się do drzemiących instynktów, by polowanie zakończyło się sukcesem. Trzeba zlokalizować ofiarę. Odgonić konkurencję. Zaczaić się. Podkraść. Wykorzystać wszystkie dostępne kotu sztuczki, przekazywane z pokolenia na pokolenie kotom wdomowym. Sukces zależy także od improwizacji. Łowca wstaje i przeciągając zesztywniełe mięśnie ocenia sytuację na terenie łowieckim.

Hej, Kitka. Tak, piszę o kotach. Ej, gdzie się podział Jaffa, znowu go zagnałaś do szafy? Dobra to wskakuj na kolana jak chcesz… au, bez pazurów dobrze?! I nie zasłaniaj ekranu… nie, nie na klawiaturę! Idź sobie. No co musisz na stole siedzieć, tak? I rzucać mi Spojrzenie ponad ekranem laptopa…? … A, głodna jesteś? No to chodź, zobaczymy co zostało z saszetki…

Ha, pyszna ryba, i to bez zamoczenia czubka łapy w zimnym mokrym. Mrrrrr…

Okno

Okno jest ważne w życiu kota wyłącznie domowego. Z okna widać:
– ludzi, można się uśmiechnąć pod wąsem obserwując ich niezdarnie sztywną dwunożność
– psy, które można bezpiecznie ignorować
– inne koty, którym mówi się ‚hej!’ albo cicho zazdrości czarnego futra
– ptaki, na które się kłapie paszczą
– chmury, na które można się gapić leżąc na plecach
– słońce, które miękko głaszcze
– sąsiadów w oknie po drugiej stronie ulicy, których wymachiwanie gónymi kończynami można
z godnością ignorować
Tak, okno jest ważne. A najważniejszym elementem okna jest oczywiście parapet, mrrrr.