Dokocenie

Pewnego październikowego popołudnia pionowi poszli sobie gdzieś z pustym transporterkiem. Szylkretowa Koteczka, kryjąca się pod łóżkiem od chwili zdjęcia transporterka z szafy, wyłoniła się dostojnie i udała w kierunku misek, nieco zdziwiona tym, że żaden futrzasty nie został złapany w celu zawleczenia do weta lub kociego hotelu, bo Rudy nadal leży na pufie i pochrapuje donośnie. No cóż, pionowi bywają dziwni.

Wrócili wieczorem, postawili transporterek na podłodze, nakarmili oburzone dwustadko, które zapomniało o jedzeniu zupełnie gdy z pozornej pustki wyłonił się mały zwierz. Szylkretowa nadęła sie groźnie, rudy zastygł w osłupieniu, mały zwierz znikł pod łóżkiem. Przez resztę wieczoru dorośli futrzaści snuli spekulacje na temat intruza. Szczur może? zastanowiła się Koteczka łypiąc zza drzwi na kicające stworzonko, za puchaty ogon ma, może szynszyla? Ooo, ucieszył się Rudy, nowa zabawka, tylko czemu mówi ‘prt?’ jak się ją wącha? A mały zwierz raz dwa odkrył gdzie jest kuchnia a gdzie łazienka a gdzie drapak do siedzenia na, że jak się Szylkretową pacnie to bardzo interesująco przeklina, a jak się złapie rude uszy i przeżuje to Rudy zaczyna się bawić w pościg, a gołe stopy bardzo fajnie uciekają przed chwytem ostrych pazurków. Tak, następny tydzień był bardzo interesujący.

Po tygodniu Puszysty Szelma już się na dobre zadomowił i zdecydował, że wszystko co można przesunąć i popchnąć nadaje się do zabawy – komórki, pomadki, garnki, długopisy, ogony dorosłych futrzastych, kable zwisające za telewizorem, kartki, monety funtowe, torby – pionowi nagle zaczęli spędzać sporo czasu na czworakach, poszukując przesuwalnych przedmiotów pod sofami. A Szelma oczywiście pomaga w poszukiwaniach, jak mu się znudzi to spada na plecy śpiącego Rudego Drapieżcy i kąsa aż się duży zdenerwuje i zaczynają się zapasy a zawsze można przebiec niby przypadkiem za blisko Szylkretowej i ją też wciągnąć w Pościg!

A że Puszysty Szelma jest uroczy, to nikt nie może się na niego gniewać za długo, prt?