Problemy z M3

Z dekoracją nowego mieszkania jest problem.

No bo pudła przecież mogą zostać. Wszędzie. Bo zza nich można się zaczaić, z nich można komuś skoczyć na głowę a i na okno o wiele wygodniej tak z pudła. A Pionowi wzięli i je stłoczyli na jedną kupkę i jeszcze przykryli kawałkiem szmaty. A jaki krzyk jak się za szmatę pociągnie, żeby sprawdzić co tam jeszcze jest poza pudłami! Albo jak się ukradkiem pazurkiem próbuje po pudle w środku nocy. Więc pudła były ciekawe i wszędzie a są nudne.
No to trzeba się czymś innym zająć. O, miska. Bez jadalności niestety, ale za to takie fajne okrągłe w misce, piłeczki! W sam raz się w łapce mieszczą, w sam raz wyważone, trochę nie bardzo pachną ale przecież nie trzeba ich nosem popychać… o, zgubiła się pod kanapą, no to można jeszcze jedną wydłubać, zieloną i pofalowaną taką śmieszną. Hmmmm? Że pot puri co? To nawet nic nie znaczy – pot puri! Nooo to moja piłeczka jest!!
No i zabrali. A kotu się znudziło siedzieć przy oknie i groźnie wyglądać bo przechodził ten mały puchaty pies. A to co? Liść! I to jaki kolorowy i kruchy, chrup, chrup… I jeszcze jeden, ten sie fajnie kruszy w małe wiórki. A miedzy nimi – trawa, coraz lepiej, trawę też można zżuć. Grupowo. Powydzierać sobie z zębiszczy. Aż po beżowym dywanie fruwają czerwono – żółto – trawiaste strzepki. No co, przecież chciałaś mieć jesień w domu?
Taak, z dekoracją nowego mieszkania – przez Pionowych – jest problem…

Klasyfikacja głasków

Każdy dobrze wytrenowany Pionowy powinien znać pięć głasków podstawowych:

1. Głask poziomy – najpopularniejszy, gdyż spędza się dużo czasu w poziomie.
2. Głask pionowy – gdy sprawdza się czy Pionowy kroi przypadkiem jakieś mięsko?
3. Głask podkręcony – również popularny gdy zmienia się pozycję w pół głasku aby sprawdzić co szeleści za sofą.
4. Głask z mizianiem policzków – gdy zostało się obudzonym przez Pionową i zrobi się nadąsaną minę.
5. Głask brzuszny – podczas relaksu/snu, Szylkretowa Koteczka uważa ten rodzaj głasku za uwłaczający godności brzuszka i zwija się wokół obrażającej godność kończyny jak zębata kobra.
Istnieją oczywiście dodatkowe warianty:
 - głask przepraszający – szybki i lekki żeby nie oberwać pazurem za przydepnięcie czubka ogona
 - głask przesuwający – podczas zabawy znanej jako ja-chcę-wstać-ty-chcesz-spać
 - glask podwójny – gdy stoi się obok drugiego futrzastego, sztuka leży w złapaniu większości głasku dla siebie
No i nie można nie wspomnieć o Głasku Kolankowym, który się bardzo, bardzo rzadko zdarza. Mrrrrrr….
Każdy dobrze wytrenowany Pionowy powinien także wiedzieć, kiedy nie należy głaskać…

Cisza przed burzą

No i jak tu się nie obrazić! 

Wypełniony slońcem Puszysty Szelma zaatakował drapak z rozpędu, giń drapaku! w górę i w dół i na skos i łapać Pionowych za ręce i myszką rzucić o scianę i pociągnąć za rudą kitę i ogólne morrrdowanie a co Pionowi robią? Drapią po brzuszku i nazywają Kluseczką o Wełnistym Brzuszku!!! 
W tym samym czasie Koteczka bardzo poważnie pruła poręcz od fotela, no trzeba przecież sprawdzić, co jest w środku…nagle jakiś hałas, gniewny pomruk i Rudy przebiegł i usiadł i wachluje kitą prawo, lewo, prawo… szybkie zaczajenie i skok! I odbieg szybkim dyrdem, udane polowanie a co Pionowi robią? Śmieją się i nazywają Kotką – Obłą -Torpedą!!!
Rudy Drapieżca tymczasem stwierdził, że jedynym bezpiecznym od zamętu miejscem będzie sofa, na której akurat nikt nie siedział, Nie zauważył tylko, że na poręczy obok poduszki leżało kilka gazet, hmmm… sus, aaa, pac na stolik w szeleszczącej lawinie, jakby nie dość było, że wszyscy tarmoszą kitę to co robią Pionowi? Nazywają Słodkim Niezdarkiem!!!
Kiedy całe stado polega po kątach w stanie obrażonym, w domu panuje dziwna cisza…

Słoneczne poranki

W słoneczne poranki dzień zaczyna sie wcześnie. Rudy Drapieżca wskakuje na okno w sypialni i zaczyna radośnie śpiewać do wschodzącego słońca grzejącego skotłowane snem futerko. Pionowi mamrocząc ciskają w stronę okna kapciami. Ucieszony Puszysty Szelma zaczyna polować na wysuwające się spod kołdry gołe stopy. Koteczka zasiada na poduszce pomiędzy mamroczącymi głowami i włącza głośne mruczenie.

Śniadanie.
Dzieci w drodze do szkoły zachwycają się głośno i długo wyciągniętym na oknie w pozie leniwej Rudym Drapieżcą. Szelma pracowicie odkleja żółte karteczki przypominające o ważnych sprawach od biurka, niechcący spada przy tym na Szylkretową Koteczkę szukającą zagubionej myszki. Kotłowanina. Tupot. Gonitwa przetacza się po Drapieżcy, który jednym susem ląduje prawie na pudle koło łóżka i niechcący strąca lampkę nocną na głowę Pionowego. Głośne mamroty, Rudy ściga Szelmę z bojowym okrzykiem, okręcają się wokół dużego drapaka, który łomocze o scianę. Koteczka warczy profilaktycznie. 
Pionowi człapią do kuchni. Drugie śniadanie. 
Po krótkiej przerwie Szelma podczołguje się wężowym ruchem do drzemiącego w słonecznej plamie na dywanie Drapieżcy i zaczyna żuć rude ucho. Wrzask, mruk, kotłowanina toczy się w stronę sypialni, podcinając nogi wciąż mamroczącym Pionowym.
W deszczowe poranki futrzaści śpią. W związku z tym Pionowi nie bardzo rozumieją, czemu inni Pionowi narzekają na szkocką pogodę.